| W nocy powstają najlepsze pomysły :3 |
Bonjour, mes pepites Pomme de Terre!
Przebywanie tyle w zamkniętej przestrzeni pałacowych komnat potrafi namieszać w głowie, odebrać resztki świeżego powietrza i doprowadzało nie raz dworskie panny do omdleń (a to, że gorsety im oddychania nie ułatwiały, to taki szczególik). Dlatego, w myśl zasady, że lepiej zapobiegać, niż ratować - zapraszam na BALKON.
Mój umysł podpowiada, że padną w tej chwili pytania. A jakie mogły by one być, to już zaprezentuje jedna z wyrywających się jaźni:
- Prze pani Leniwości, czy ten BALKON to ma jakieś znaczenie? Te literki się w coś układają?
= Jedynym, w co się układają, jest balkon.
- To w takim razie po co jest to napisane drukowanymi literami?
= Żeby było śmieszniej :)
Kurtyna.
Tak naprawdę, to bardziej jako drogowskaz, że spotykamy się południową porą na balkonie, by zarządzić od czasu do czasu małe zaczerpnięcie powietrza w poszukiwaniu natchnienia. Natchnienia, by przeczytać coś na kształt poezji, wiersza, krótkiego spostrzeżenia w formie "sztuki".
Nie oczekuję z tego Złotych Piór, a wy nie oczekujcie Mickiewicza. Ale wszyscy możemy się tu odprężyć, to gwarantuję. By uniknąć czczego gadania, pozostawię tu na klamce od balkonu drobny wierszyk, następnych szukajcie na poszczególnych szczeblach barierki. tak, przykleję je tam taśmą dwustronną, nie pytajcie, skąd ją mam w tej Fortecy...
Klamka (zapadła), czyli początek
"Wszystko przemija
Pustka
Czas tak zabija
Smutek
Los się nawija
Monotonia
Zwinnie jak żmija
Obojętność
Prędkość rozwija
Złość
Stonoga czy wija?"
~Jej Leniwość MRusIa
Bardzo ładna poezja :3
OdpowiedzUsuń