Nie od razu bloga założono...

Hoi Pierożki :3

...Na początku był bezład i internet z limitem 1 Mb na miesiąc. Był to czas, kiedy młodzież nie była kojarzona wyłącznie z używkami, dopalaczami i niechcianymi ciążami. 
Potem Stwórca rzekł: "Dokonało się" i zostawił ten bajzel człowiekowi internetowemu (homo penitus) . Ten starał się go rozwijać, uzupełniać jego braki i wprowadzać nowe ulepszenia, aby służyło wspólnemu dobru. Jednak nic co piękne nie może trwać wiecznie. Homo penitus podzielił się na 2 typy: prudens (mądry) i sic sapiens (mądry inaczej). 
Prudensi pragnęli kontynuować dzieło swoich przodków i działać dla wyższych celów. Sic sapiens natomiast spoczęli na laurach, a co ambitniejsza część rozpoczęła prace nad obaleniem ery internetu. Choćby w postaci ograniczeń. 

Nie wybieraj strony, niech strona wybierze Ciebie...eee, STOP!

Kto wymyśla te propagandy? Jakiś bardzo zmęczony umysł zapewne. Ale dość tego przydługiego i absolutnie niezabawnego wstępu. 

Jej Wysokość Moulin Rouge I Iners (dla Czytelników Bloga mogę być także MRusIą), czyli ja, pragnę serdecznie powitać na terenie tego oto bloga o nazwie "My Precious Book Fortress", co w wolnym tłumaczeniu oznacza "Moją Bezcenną Książkową Fortecę".

Witam już zapewne po raz wtóry, ale nigdy nie mogę znależć odpowiedniej formy na powitanie. Do trzech razy sztuka :3

Może na wstępie zaczniemy od tego, po co ten blog powstał: 
* Blog powstał przy odrobinie determinacji wywołanej przez spontaniczny pomysł, że skoro istnieje tyle blogów o podobnej tematyce, to czemu nie dorzucić jeszcze jednego, który z pewnością nie będzie tak systematyczny i żywy. Najzwyczajniej w świecie pragnęłam założyć bloga zawierającego cząstkę mnie, którą ostatnie czasy usilnie próbują zniszczyć. Moja kreatywność tapla się w błogim lenistwie, a czas wolny odbiera mi regeneracja sił po zajęciach na uczelni. Dodatkowo chęci do życia i robienia czegokolwiek schodzą na drugi plan w starciu ze spaniem i próbą poukładania ciągle rozwalających się realiów. Jeśli tylko bardziej mnie tu cokolwiek przytrzyma, to będzie sukces, a ja z pewnością będę się starała o utrzymanie porządku i ilości nowego kontentu na blogu. 

* Pytanie kolejne: Czemu to ma służyć i co tu będzie? 
Dobre pytanie, jeszcze lepsza odpowiedź. W Książkowej Fortecy nie powinno zabraknąć książek. Polecanych, poleconych, perełek i tych niezbyt błyszczących. W postaci recenzji, listy czytelniczej, a nawet małych filmików "Książka w pigułce" - zależy od fantazji MRusI :P
Kolejnym elementem zaplanowanym jest próba pisania własnego: wiersze (częściej, bo jak mam chwilę weny, to potrafię stworzyć coś brzmiącego sensownie) i opowiadania (na to potrzeba więcej czasu, ale może uraczę Was małymi zwiastunami w międzyczasie). W planach figurują także posty-przemyślenia, aby czasami wspomóc kogoś, rzucić swój punkt widzenia i rozwiać otoczkę mgły nad daną kwestią. Nic zobowiązującego, kilka pomysłów gdzieś już rozgrzebanych mam, tylko jakoś je sfinalizować.
A co jeszcze może się pojawić? Absolutnie wszystko, więc spodziewajcie się niespodziewanego. 



* I pytanie trzecie: Do kogo Ty piszesz? 
Do nikogo konkretnego, może i z wyprzedzeniem do Czytelników stałych/przechodnich, a może do siebie z przyszłości... Piszę, bo odczuwam taką potrzebę, a czy ktoś się tym zainteresuje - czas pokaże :)

Myślę, że oficjalnie kwestię witania się mam już z głowy, także: 

Do przeczytania 
MRusIa

Komentarze

  1. Mam nadzieje, że przewinie się przez tego bloga jak najwięcej osób, a tak to z mojej strony zawsze będziesz miała wsparcie, albowiem bardzo miło się czyta Twoje posty ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja kochana beta się spisuje - publikuje moje posty i odpowiada na komentarze. Spokojnie, za moment ją wyręczę i sama zajmę się postami ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz